Spełniając swój patriotyczny i niełatwy obowiązek niesienia kaganka oświaty, po wieczornym sprawdzaniu prac młodzieży stwierdzam,co następuje:
- dokonałam przeglądu leksykonu przekleństw polskich w praktyce,
- mimo śniegu na dworze jest mi gorąco,
- mam zdecydowanie za mało alkoholu w lodówce,
- chyba jednak mówię za cicho lub za mało dobitnie w klasie,
- dobrze, że mam w domu chociaż wiśnie w likierze,
- dobrze, że mieszkam sama,
- nawet jak pochowają mnie w Alei Zasłużonych, na nagrobku napiszą "Bo to zła nauczycielka była".
Dobrej nocy i hepi indipendens.
M.